7-kg maluch z łańcucha

Ozi od dłuższego czasu grzeje swoje małe ciałko w cudownym domu, chcemy jednak pokazać w jakich warunkach żył wcześniej.
Pies spędzał swoje życie w całkowitej samotności przy opuszczonym domu, nigdy nie spuszczany z łańcucha. W budzie leżał jedynie kawałek worka z tworzywa sztucznego, więc psiak nieustająco trząsł się z zimna. Doraźna sąsiedzka „opieka” polegała na podaniu psu jadła w brudnych garach. Rodzaj posiłków Oziego doskonale widać na zdjęciach. Warto dodać, że po odbiorze pies jeszcze przez kilka dni cierpiał na niestrawność, spowodowaną spożywaniem surowego ryżu.
Maluch był wychudzony, zapchlony, zarobaczony, pokryty brudną, skołtunioną sierścią z dredami i z bardzo chorą skórą. Wolimy nie myśleć jak cierpiał z powodu nieustającego świądu całego ciała. Po lewej stronie żuchwy Oziego, lekarz stwierdził do tego bardzo silną paradontozę. Psa odbierano ponadto ze stłuczoną, bolącą łapą, którą pies trzymał w powietrzu, co również obrazują zdjęcia.
Po odbiorze Ozi przebywał przez jakiś czas pod doskonałą opieką w naszym domu tymczasowym, a następnie został adoptowany 🙂
Nigdy nie pojmiemy, co powoduje ludźmi, przykuwającymi łańcuchami tak maleńkie psy do bud.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *