Bezgraniczna miłość…  Historia ze szczęśliwym zakończeniem.

Pamiętacie Gejszę? Trafiła pod naszą opiekę z guzem wielkości grejpfruta. Pan Stanisław nie miał środków na zabieg, pomogliśmy – wspólnie.

❤️ Dziękujemy wszystkim, którzy wpłacili grosik na nasze konto. To nasza wspólna praca – nasz wspólny powód do radości, bo dzisiaj Gejsza wróciła do Pana Stanisława – zdrowa, zadowolona i odmieniona.

Nie zabrakło łzy wzruszenia i ogromnej radości.

Pan Stanisław dostał leki, wskazówki dotyczące dalszej opieki, zabawki dla Gejszy oraz karmę. Będziemy w stałym kontakcie.

Panu Stanisławowi i Gejszy, życzymy wielu wspólnych i radosnych chwil, a wszystkim Wam jeszcze raz dziękujemy z całego serducha!