Cierpienie Brysia i krowi łańcuch

Zgłoszenie dotyczące Brysia wegetującego u alkoholika nie wróżyło niczego dobrego.
Obawy inspektorów potwierdziły się niestety na miejscu interwencji. Niewielki, niespełna 11. kilogramowy pies bytował przy nędznej budzie, przykuty do niej krowim łańcuchem. Właściciel nie wysilił się nawet na kupno obroży – łańcuch owinięty był bezpośrednio na gołej szyi zwierzęcia i spięty ogromnym karabińczykiem, przeznaczonym wyłącznie dla zwierząt gospodarskich.
Bryś dosłownie trząsł się z zimna, co chwilę przykurczał tylną lewą łapę, a pojawienie się pijanego właściciela wprawiło go w prawdziwe przerażenie…
Pies żył oczywiście wśród własnych odchodów, bez dostępu do wody, nie szczepiony i nie leczony… A było co leczyć, gdyż życie Brysia było jednym wielkim bólem. Wstępna diagnoza weterynaryjna wskazuje na tragiczny stan w obrębie stawu o pochodzeniu urazowym. Nie dowiemy się już czy to dawny uraz komunikacyjny, czy kopniak „kochanego pana” …
Bryś został oczywiście odebrany w trybie interwencyjnym. Czeka go konsultacja ortopedyczna u dr. Bieżyńskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *