Kolejny mikro pies na łańcuchu

Dusia ważyła 4 kg, waga piórkowa nie uchroniła jej jednak przed bezduszną uwięzią, w sposób stały, na łańcuchu. I to niestety dosłownie, gdyż uwięź Dusi właściciele skonstruowali wyjątkowo perfidnie. Na szyi maleńkiego psa zawiązano plastikową linkę, przewleczoną przez duże metalowe kółko, do którego kilkoma zwojami metalowego drutu doczepiony był ciężki łańcuch. Konstrukcja ta uniemożliwiała oczywiście uwalnianie psa z łańcucha i skazywała bezbronne zwierzę na beznadziejną wegetację…
Skutkiem opisanej uwięzi była wytarta i poraniona skóra na szyi biednego psa. Do luksusów życia Dusi należy dodać nędzną, nieocieploną imitację budy z mokrymi szmatami leżącymi na gołej ziemi, brudne gary, surowy ryż, powodujący nieustanną niestrawność i standardową samotność wiejskiego psa…
Dusia została odebrana w trybie interwencyjnym i przewieziona do domu tymczasowego TOZ Wrocław. Lekarz weterynarii, do którego suczka natychmiast pojechała, zajął się zaniedbanym, zapchlonym, zarobaczonym i nigdy nie szczepionym psem, a opiekunowie kąpielą i odbudowaniem zaufania do człowieka.
Dusia jest już szczęśliwa w nowym domu i na pewno nie pamięta koszmarnych dwóch lat swojego życia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *